Z całym szacunkiem dla autora, ale trochę od dupy strony to wszystko. Głowicie się nad siatką, kiedy sam kształt nie jest dobry. Lublin ma nieco subtelniejsze nadkola, i zwęża się ku dołowi. Takie rzeczy później widać, i zamiast Lublina jeździ jakiś kloc na kołach. Nie odbierajcie tego jako ataku czy albo mądrzenia się...

W ogóle to miło, że ktoś robi Lublina.
