Osama siedzi od dawna razem z 2paciem i Elvisem. Dla mnie ten koleś równie dobrze nie istnieje. Trzeba mieć na kogoś zwalić żeby siorpać rope i podwyższyć sobie samoocenę. To ostatnie w przypadku amerykanów, gdzie standardowy obywatel ma 4 krotną nadwagę, ma iPhona, ma pryszcze na dupie oraz myśli, że Europa to państwo jest bardzo konieczne. Zajebaliśmy Osame, jesteśmy zajebiści - nie, nie jesteście. Araby w sumie niemniej popier****eni niż amerykanie czy żydostwo znajdą sobie nowego brodacza ze zwiniętym prześcieradłem zamiast mózgoczaszki i wszystko zacznie się od nowa. Nie wiem na prawdę co ma na celu cała ta akcja w Afganistanie, czy innym Allahstanie, przecież tam jest tyle pagórków gór i innych skrytek, że do usranej śmierci będą ścigać tych wszystkich nawiedzonych Ahmedów. Następstwa tego domniemanego zabójstwa Osamy też mogą być nieciekawe, w wikileaks coś było napisane, że alkaida umieściła w europie atomówki na wypadek śmierci np samy - i co teraz? Pozostaje czekać na grzybek? Czy może to było sranie w banie? Albo zadajmy pytanie, ile drapaczy chmur ma jeszcze USA.
Ozzy Osbourne powiedział, kto to jest kur**a Justin Bieber. Ja sie pytam - kto to jest kur**a Osama Bin Laden. Teraz pewnie jakiś Ahmed siedzi odpali Randomize(); i polecimy na nowo.
W ogóle się nie zdziwię, jeśli za niedługo sytuacja na świecie będzie przypominać tę, z COD4 i MW2.