Siemano. Trochę obejrzałem filmów ostatnio, to sobie skrobne posta, a co.
In the mouth of madness - klasyczny Carpenter z roku bodajże 95. Opowiada o agencie ubezpieczeniowym, który ma sprawdzić czy zaginięce sławnego pisarza to nie próba wyłudzenia odszkodowania. Dla fanów Lovecrafta\Cthulhu. 8/10
JSA - Joint Security Agency - na granicy Korei dobrej i tej która ostatnio nie ma się najlepiej dochodzi do jatki. Obie strony mają różne wersje wydarzeń, ale żadna nawet nie leżała obok prawdy na półce. 9/10
Memories of murder - Znowu Korea. Tym razem lata 80, policja szuka mordercy\gwałciciela kobiet. Ciężka drama, dużo spraw proceduralnych, ogólnie ciężkie życie gliniarza w erze pre-CSI. 9/10
The Host - KOREA. Tym razem nie jest tak dobrze. Doktory wrzucają syf do rzeki, w rzece rodzi się mutant który jest tytułowym hostem jakiegoś nowego wirusa. Na dodatek porywa on córkę nadrzecznego handlarza, więc cała jego rodzina próbuje ją odnaleźć. Może to wina tego, że oglądałem z dubbingiem (poprzednie w oryginale), może po prostu jest słaby. Ale chyba jest słaby. No, słaby. 4/10
Hall Pass - GUWNO.
The Insider - Drama Michaela Manna o przemyśle tytoniowym. Jak zwykle u Manna, film za długi o pół godziny. Jak zwykle solidny. Jak zwykle 8/10.
Battle Royale - Japoński film traktujący o rozwydrzonych dzieciakach (coś ala nasze gimbusy). Rząd ma tego dosyć, więc wprowadza BR - co roku losowo wybrana klasa jest wywożona na wyspę, gdzie maja 3 dni żeby się pozabijać. Pomysł świetny, niestety większość aktorów młodego pokolenia wybitnie słaba. 8 za pomysł, dałbym 10 gdyby był lepiej obsadzony.
Monsters - NASA odkryła na Europie formy życia, wysłali sonde, ta sonda je zebrała, ale coś się pojebało i sonda się rozkur**iła nad Meksykiem, dzięki czemu teren ten jest obecnie placem zabaw dla gigantycznych obcych. I w owych okolicznościach przyrody fotograf i córka jego szefa będą przedostać się z Ameryki Środkowej do US of A. Pomysł OK, aktorzy nawet mogą być, PRZECUDOWNE ZDJĘCIA krajobrazu rozkur**ionego przez obcych, ale ogólnie nie klei się. 6/10.
Another Earth - Zza słońca wyłania sie nowa planeta. Okazuje się, że to druga ziemia, wierna kopia naszej. I to tyle sci-fi, film jest dramatem o głupich wyborach, straconych szansach i przebaczeniu. Bardzo dobrym na dodatek. 9/10
Atlas Shrugged pt. 1 - Film o... kapitalizmie? Hmmm. Jeżeli backstory Bioshocka uznałeś za ciekawe, obejrzyj. A najlepiej przeczytaj. Część druga w produkcji.
King's Speech - Cokolwiek pisali w gazetach - to prawda. Solidny. 8/10/
Dogville - Nie wiem co napisać, bo cokolwiek napisze to nie nakłoni do obejrzenia tego filmu. A warto, i to jak bardzo. 9.5/10