ja wlasnie obejrzałem Moon. Bardzo dobry film, prawie przez cały czas ogladalem go w napieciu, fajnie szarpie emocjami, a to w filmach lubie najbardziej, polecam.

Obejrzałem również Primera i... może to i dobry film, może i ambitne kino, ale porównałbym go niskobudżetowego ale hiperrealistycznego symulatora wyścigów a ociekającego miodem Grida, może i wyjadaczowi chciało by sie spędzać dnie i noce na graniu w realistyczny symulator ale ja jednak wybrałbym Grida

po prostu należę do ludzi którzy wola raz obejrzeć fajny film niż ogladać po 3 razy jedno i za 4 razem dopiero zrozumieć o co chodziło. Nuda strzaszna, 3/4 filmu to same dialogi (szczególnie o fizyce której nie cierpię). Nie spodobał mi się, mało tego, miałem tylko poczucie straconego czasu.
Easy Rider - tak możecie mnie zmieszać z błotem ale IMO żenada nie kultowy film. Może jedyne co było spoko to jak jechali na tych motocyklach z fajnym krajobrazem Ameryki ale fabuła, to jest jakieś nieporozumienie. bohaterzy tak samo. jeden to jakaś ostoja spokoju, alfa-male ale tak przerysowany że aż się prosilo takiemu przywalić w ryj, drugiemu mimo że się zachowywał jak wieśniak to już bardziej bym zaufał

Jedynie to fajnie rolę odegrał Nicholson, bo po jego minach odrazu wiadomo że psychol.

Nie no ale przymykając juz oko na bohaterów, no dobra niech sobie tacy będą ale o co chodzi do cholery z fabułą?! zaczyna się jakiś wątek, rozkręca się i nagle w połowie urywają i nasi dzielni motocykliści są już gdzie indziej, nie wiem może to ja ogladałem jakąś skróconą wersję ale przy ogladaniu tego byłem całkowicie zbity z tropu. Po cholere ten na początku wywalił ten zegarek? czemu zabili Nicholsona a tamtych zostawili w spokoju? co się stało pozniej po tej psychodelicznej przygodzie z dziewczynami? końcówka - dlaczego do cholery ten pokazał mu faka skoro widział że trzyma go na muszcze i jego towarzysz zamiast mu pomoc to okrył go kurtką i pojechał prosto na tą cięzarówę?! nich mi ktoś da opracowanie tego filmu bo albo ogladałem jakąs skroconą wersję gdzie ktoś bawil się w wycinanie fagmentów odpowiedzialnych za spójność filmu albo jestem jakis tepy :|