dokładnie, zgadzam sie z wypowiedziami kolegów.
ja to bym miał po ch**u czy ktoś uważa, że jestem metalem czy nie. bo nie jestem. ja po prostu słucham muzyki metalowej i jestem jej zagorzałym fanem.
ale nie kryje irytacji i zlosci wobec osob wlasnie pokoroju ciebie, stachu, ktorzy strasznie sie obnoszą z tym, że słuchają metalu i "spełniają warunki bycia metalem" - to jest takie dziecinne, że aż mnie to boli. metal zawsze kojarzył mi się z pewnym skupieniem, wyrażaniem złości, emocji, pewną dojrzałością ale również utwory metalowe (oczywiście nie wszystkie) nakłaniały do refleksji (a w większości właśnie utwory Metalliki). a to co ty reprezentujesz to jest kindermetalameriada ("łał ubieram sie na czarno i słucham 2 lata tru metalu, mam 33 zespoly to chyba jestem metalem").
uwazam, ze nie jest to oczywiste ze sluchasz metalu. wydaje mi sie ze jestes jednym z tych, ktorzy maja super zajawke na metallike, a poltora roku czy 2 lata pozniej juz nie pamietaja prawie o takim zespole.
chciałbym sie mylić. niestety coraz wiecej jest mlodych osob twojego pokroju, ktorzy cos takie urzadzaja nie tylko z metalem, ale tez hip-hopem, reagge i innymi ostatnio popularnymi gatunkami. słuchasz metalu - to sie ciesze, fajnie, ale nie rob mi tutaj szopki o tym jakim jestes metalem bo chyba nie masz w ogole o tym zadnego pojecia.
albo to moze ja nie mam pojecia? pewnie jestem w błędzie - jak zwykle.